Albo wiedzieć nie chce - może sama nie ma żadnych pasji i tu tkwi problem. 06.10.23, 14:02 Mąż nie chce się ze mną kochać (75) chezzy; 06.10.23, 13:18
Nie chce mi się pisać banałów 06.10.23, 14:02 Mąż nie chce się ze mną kochać (75) chezzy; 06.10.23, 13:18 Zwiększenie libido u faceta (37) mycha-1985;
On nie chce uprawiać ze mną seksu, kiedy mam okres. Uważa, że to obrzydliwe i niehigieniczne. Przecież robilibyśmy to w prezerwatywie, więc co tu jest niehigienicznego?? Zupełnie nie rozumiem takiego podejścia. Filip zraził się zapewne do takich zbliżeń, bo raz spróbowaliśmy i on nie był zachwycony…
Mój mąż nie ma ochoty na sex. Znamy się 4 lata, na początku było cudownie: krótko ale często. 06.10.23, 14:02 Mąż nie chce się ze mną kochać (75
Nie, w końcu - niech każdy ma prawo do swojego sposobu życia. On po pracy głównie siedzi przy komputerze. Do tej pory traktowałam to z żartem, czasem rzuciłam kąśliwą uwagę, ale starałam się nie robić z tego problemu. A jednak, coraz częściej łapię się na myśli, że jestem samotna w związku, że nie wystarcza mi jego
pseudo przyjacielem ze sam nie wie czego chce ze wlasciwie zalezalo mu na 06.10.23, 14:02 Mąż nie chce się ze mną kochać (75) chezzy; 06.10.23,
Najpierw prawie tragedia, on nie chce się kochać, nie jest czuły (i dotyczy to 06.10.23, 14:02 Mąż nie chce się ze mną kochać (75) chezzy;
nie chce na sile sie zmieniac,chce odrobine poleprzyc swoje odczucia w tym 14:02 Mąż nie chce się ze mną kochać (75) chezzy; 06.10.23, 13:18 Zwiększenie
Wszyscy klienci baru pokładają się ze śmiechu. Maczo pewny siebie zgadza się: 06.10.23, 14:02 Mąż nie chce się ze mną kochać (75) chezzy; 06.10.23, 13:
Odkąd urodziłam mój mąż nie chce ze mną współżyć, wciąż powtarza, że jest zmęczony po pracy, śpiący Gdy nie raz mu zwracałam uwagę, że mam ochotę na seks, to zmienia temat. Zaczęłam się zadręczać, że może powodem jest mój wygląd - przed ciążą ważyłam 44 kg i byłam atrakcyjna i zgrabna, w ciąży przytyłam
Wz7q. Uatrakcyjnienie seksu. Zanim zaczniesz zaplątać sobie głowę listą seksuologicznych schorzeń, podejdź do sprawy czysto praktycznie i po prostu spróbuj coś zmienić w łóżku. Zaproponuj nową pozycję erotyczną, zaskocz go propozycją seksu w nieoczekiwanym miejscu, pobudź jego wyobraźnię pikantnymi opowieściami o swoich fantazjach. Być może już mała zmiana przyniesie zbawienne skutki. To, że mąż nie chce się kochać nie musi oznaczać poważnych problemów, może dopadła was zwykła małżeńska rutyna. Dociekanie przyczyn. Jeżeli te sposoby nie przynoszą rezultatu, wtedy powinnaś zastanowić się z czego wynika niechęć męża do seksu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twój ukochany w ostatnim czasie ma nieco więcej obowiązków, kłopoty w pracy lub przeżywa jakąś bardzo stresującą sytuację. Trudności finansowe również nie sprzyjają wysokiej temperaturze w sypialni. Inną przyczyną unikania zbliżeń mogą być problemy zdrowotne, niewłaściwa dieta czy nałóg tytoniowy. Rzadko powodem zmniejszonego zainteresowania seksem jest natomiast zdrada, o którą kobiety najczęściej w takich okolicznościach podejrzewają swoich i wyrozumiałość. Niezależnie od przyczyny problemów z potencją, powinnaś bezwzględnie unikać obwiniania swojego męża. Okaż mu raczej jak najwięcej wyrozumiałości. Mężczyźni są bardzo wrażliwi na punkcie własnej sprawności seksualnej, dlatego każdą uwagę na ten temat traktują jako zarzut zaprzeczający ich męskości. Postawa partnerki ma wręcz kluczowe znaczenie, jeżeli chodzi o rozwiązanie łóżkowych problemów. Tylko jeśli mężczyzna będzie czuł akceptację swojej żony i brak nacisków z jej strony, jest szansa, że zdradzi, z czego wynika jego niedyspozycja. Dla kochającej i czułej artnerki mężczyzna na pewno zdecyduje się skonsultować swój stan zdrowia z u specjalisty. Jeżeli problemy utrzymują się długo, nie obejdzie się bez odwiedzenia specjalisty. Nie trzeba od razu udawać się do seksuologa. Na początek warto udać się do lekarza internisty, który zleci podstawowe badania kontrolne. Już na podstawie wyników zwykłej morfologii będzie można coś ustalić lub przynajmniej byłyście w podobnej sytuacji? Jak poradziliście sobie z tym problemem? Opowiedzcie nam o tym w komentarzu!
Dołączył: 2013-09-06 Miasto: rzeszów Liczba postów: 39 6 września 2013, 11:39 Witajcie, jestem mężatka z niespełna rocznym stażem. Jestem na swój sposób szczęśliwa, ale mam pewien problem Moj Mąż nie dąży do zbliżenia ze mną ostatni raz kochaliśmy się w lutym tego roku i od tamtej pory nic :( Przedstawię wam może naszą sytuacje w ubiegłym roku w październiku pobraliśmy się. Po ślubie było bywały dni ze kochaliśmy się parę razy dziennie, ale teraz jest tego odwrotność. Kiedy próbuje cos zasugerować - odrzuca mnie - "daj spokój.... ", czasami mam wrażenie ze specjalnie chodzi później spać, żeby po prostu zrobić unik. Nie wątpię w to ze mnie kocha, bo widać to w każdym jego innym geście, ale sprawy łóżkowe dla nas niestety nie istnieją :( Kiedyś próbowałam z nim pogadać na ten temat to powiedział ze nie możemy - co bedzie jak zajde w ciąże przecież nie mamy warunków na dziecko. ( w chwili obecnej mieszkamy u rodziców mamy jeden swój pokój a reszta wspólna) Nie wiem co o tym myśleć. Mogę próbować inicjować zbliżenie ale za każdym razem odepchniecie z jego strony uświadamia mi że ja po prostu już nie jestem dla niego atrakcyjna :( Dołączył: 2013-07-30 Miasto: legionowo Liczba postów: 266 6 września 2013, 11:46 Doskonale rozumiem w czym jest po prostu nie czuję się 100 % u rodziców,nie macie swojego konta a przecież jesteście faceta punktem honoru jest zapewnienie dobrych warunków bytowych dla swojej rodziny (taki pradawny instynkt :D ) Gdy brakuje choć jednego czynnika warunkującego stabilizację mężczyzna jest przygnębiony i niespełniony - tak,niestety poczucie niespełnienia częściej dotyka mężczyzn niż nas drugie na pewno jest dla niego koszmarem sama myśl o tym,że w tych warunkach mogli byście mieć dziecko - wiesz,wtedy dla niego była by to plama na honorze - tak przed samym sobą,że nie umie zapewnić rodzinie są bardziej wrażliwi niż możecie poszukać własnego mieszkania?Jestem przekonana,że to uzdrowiło by atmosferę a wasze życie wróciło by do normy aż w końcu pojawiło by się maleństwo,tylko musicie się da mu poczucie spełnienia pewnego etapu w życiu i pewną o tym. ManuelaK 6 września 2013, 11:51 Facet to nie kobieta. My, aby mieć ochote na seks musimy mieć poukładane emocje (czuć się szczęśliwe) ;-) Oni na odwrót, to seks jest gwarancją ich dobrego samopoczucia. Dołączył: 2012-07-27 Miasto: Golasowice Liczba postów: 1369 6 września 2013, 11:56 Wiesz ja tez jestem prawie z rocznym stażem :) Ale wiesz mam takie dni że np nie ma nic tydzien-dwa a czasem jest tak że robimy to codiznnie ale faktycznie u ciebie to dziwne ze od lutego no kurde to dłuuuugooo powiedz mu co o tymmyslisz co czujesz . ajak nie bedzie chciał słuchać napisz list mail . no co nagle boi się że zajdziesz w ciąże? to co będziecie sie kochac tylko wtedy gdy będziecie sie o maluszka starać? Dołączył: 2009-04-15 Miasto: Triti Liczba postów: 513 6 września 2013, 12:04 albo impotent, albo ma inną Nikola933 6 września 2013, 12:11 Boi sie dziecka, może go to przerasta lub chce poczekać az znajdziecie sobie jakies mieszkanko żeby czuł się bardziej komfortowo ? Dołączył: 2007-08-28 Miasto: Warszawa Liczba postów: 12405 6 września 2013, 12:17 Mnie zastanawia tylko dlaczego nagle zaczał sie bac, ze zajdziesz w ciaze, a wczesniej mu to nie przeszkadzało....bo sama piszesz, ze wczesniej nie miał tym jest wiele metod anty. Nie mozesz wziac pigulek alby byl spokojny??albo prezerwatywy plus np globulki, dwie metody...jesli to jest faktyczna powiem Ci szczerze, ze ja tu widze jakis inny glebszy problem, albo nawet kilka naraz bo z reguly kazdy facet predzej czy pozniej peknie bo jego potrzeby wezma gore, tym bardziej, ze ma kobiete przy boku...no nie wiem, nie spotkalam sie z tym, zeby facet tyle czasu sie jest faktycznie zmeczony, zestresowany, wrecz chory,moze ma jakis problem natury meskiej-albo oglada w necie filmiki i tak sie zaspokaja sam-albo ma kogos na boku ( taka opcja tylko, nie zalamuj sie ale trzeba to rozwazyc)-albo nagle sie odkochal, przestalas na niego dzialas choc to tez jest drastyczne i tak krotko po slubie nie sadze by mialo miejsce...-kilka powodow naraz z wyzej wymienionych, plus ten strach przed ciaza-stres zwiazany z tym, ze nie mieszkacie sami, brak prywatnoscirozwiazaniem moze byc tylko szczera rozmowa, postaw sprawe jasno, zapytaj jaki ma problem i czy chce go zmienic, jelsi nie to zagroz mu separacja, moze to dla wielu byc przesadzonym rozwiazaniem ale jednak jeali on nie zechce wspolpracowac, zasiegnac jakiejs pomocy czy cokolwiek to nie powiecie mi, ze malzenstwo bez seksu jest normalne...jesli zechce podjac jakiekolwiek kroki to wspieraj Edytowany przez Mandaryneczka 6 września 2013, 12:19 unodostress 6 września 2013, 12:20 problemy zdrowotne albo ma romans :( Dołączył: 2011-05-10 Miasto: Chatka Puchatka Liczba postów: 1476 6 września 2013, 12:22 Może ma jakieś problemy albo Cię zdradza, nie chce robić tego w domu pełnym ludzi... Jest dużo potencjalnych przyczyn Dołączył: 2013-07-30 Miasto: legionowo Liczba postów: 266 6 września 2013, 12:24 Mieszkacie u jego rodziców czy Twoich?Bo jak u Twoich to wszystko jasne jak w moim poście powyżej. Edytowany przez KamilaJagodowa 6 września 2013, 12:24 Dołączył: 2011-05-10 Miasto: Chatka Puchatka Liczba postów: 1476 6 września 2013, 12:24 Facet to nie kobieta. My, aby mieć ochote na seks musimy mieć poukładane emocje (czuć się szczęśliwe) ;-) Oni na odwrót, to seks jest gwarancją ich dobrego jestem facetem :D Nie ma reguły, to zależzy od charakteru i temperamentu, a nie od płci.
napisał/a: justyna858 2010-02-28 03:19 Juz dawno skończyliśmy po 18 lat (ja mam 24, mój facet ma27), więc na pewno nie jest to związane z pierszym razem, to już też było i u niego i u mnie. Mowił mi, że jak był z poprzednią dziewczyną to była sytuacja, że bardzo sie bali, że zaszła i że to jest powód jego strachu. W łużku jest wszystko ok, oprócz właśnie tego(penetracji), czasem jak jest mi dobrze szepcę mu do ucha, że chcę się z nim kochać, a on wtedy się złości, dziła to na niego jak płachta na byka, nie chce nawet przejować inicjatywy, bo wiem, że od razu by się na mnie wkurzył. Fakt jesteśmy może krutko razem jak dla innych, bo pół roku, ale i tak już dawo zaczęliśmy współżyć. Kocham go, ale on raczej mnie nie. Powiedział mi to, ale on ma troche problem z wyrażaniem uczuć. Twierdzi że już raz był kiedyś zakochany i już więcej sie nie zakocha, tylko ze to była miłość platoniczna, bo on z tą dziewczyną nie był. Wiem że jest mu ze mna dobrze, zależy mu na mnie i wydaje mi się, że coś czuje do mnie, ale narazie nie umie tego powiedzieć, opisać. Mówie mu,że przecież i tak będę brać tabletki, a on i tak dalej nie wie. Ten strach już się przerodził chyba w obsesje. Co ja mam zrobić? prosze o pomoc