Na pierwszym planie obrazu dostrzegamy przypominajaca pajaka za zarazem czlowieka gdyz posiada tylko 4 odnóża, a takze owlosiony odwlok. Zamiast twarzy posiada ona pewnego rodzaju kokon ktory jest w kolorach bialym i czerwonym, moze to tez byc bandaz przez ktory przeplywa krew. Cala sylwetka to oczywiscie sylwetka smierci co niewatpliwie
Mówi się, że miłość jest najsilniejszym uczuciem na ziemi, jakiego może doświadczyć człowiek. Metaforycznie zwykło się mawiać, że jest ona nawet silniejsza od śmierci. Wskazywałoby to, że nawet po zakończeniu naszej ziemskiej wędrówki, ci, których kochamy, nadal będą nosić nas w swoim sercu. Niektóre teksty artystyczne, a nawet mitologie, wskazywały jednak na dużo
Gelotofobia lub patologiczny strach przed ośmieszeniem. Poczucie ośmieszenia to nie to samo, co strach przed zrobieniem z siebie głupka. Skrajny strach przed ośmieszeniem jest znany jako gelotofobia. Termin ten jest opisany w badaniu opublikowanym w International Journal of Development and Educational Psychology.
Chorobliwy strach przed śmiercią z wyrażenia oto fan fabia. Strach przed śmiercią, unikanie rozmów o niej. Do zwiedzania przed śmiercią. Chorobliwy lęk przed samotnością. Strach przed ”hamletem”. Strach przed egzaminem. Strach przed publicznym występem. Strach przed występem. Strach przed psami, wilkami.
Forum poświęcone: nerwicy lękowej, atakom paniki, agorafobii, hipochondrii (wkręcaniu sobie chorób), strach przed "czymś tam" i ogólnie stanom lękowym np. lęk wolnopłynący. Możesz dopisać się do istniejącego już tematu lub po prostu stworzyć nowy.
Zakrzepica to poważna choroba ale nie napisałeś mati nic co wskazywało by na jej ryzyko własnie u ciebie. Niektóre z czynników ryzyka zakrzepicy to: Obecność antykoagulanta toczniowego Przeciwciała antykardiolipinowe Czerwienica Nadpłytkowość (PLT powyżej 450) Zwiększony poziom PAI-1 (inhibitora tkankowego aktywatora plazminogenu
„Życie zapytało Śmierć: „Dlaczego ludzie mnie kochają, ale nienawidzą ciebie?”. Śmierć odpowiedziała: „Bo ty jesteś pięknym kłamstwem, a ja bolesną prawdą”. — Autor nieznanyUdostępnij na PintereścieWiększość ludzi nie lubi myśleć ani rozmawiać o śmierci. Chociaż śmierć każdego z nas jest nieuniknion
Boisz się śmierci, bo jesteś człowiekiem. Ja też. Boję się jej jak cholera, ale mam pewien pomysł. To niesamowicie inspirująca myśl: człowiek tym przede wszystkim różni się od zwierząt, że boi się śmierci.
Kochani, czy to normalne, każdy tak ma czy ze mną jest cos nie tak?Mam w sobie paniczny strach przed śmiercią Strach przed śmiercią męża. Szukaj. Diety.
Bywa że rodzina nie jest oparciem dla młodych ludzi, którzy w tym trudnym okresie potrzebują przede wszystkim zrozumienia, akceptacji i miłości. Część młodzieży wybiera więc ucieczkę od problemów zamiast stawić im czoła, a gdy lęk przed życiem staje się nie do zniesienia, kapituluje i rezygnuje z niego w ogóle.
0iIaWJY. Mam 19 lat. Mam trudności z zaśnięciem spowodowane różnego rodzaju lękami. Może to się wydać śmieszne przy moim wieku, ale jest to strach przed jakimiś stworami, zagrożeniem życia. Ciężko mi zamknąć oczy, bo strach się nasila. Dokucza mi to już od kilku lat. Nie oglądam żadnych horrorów i staram się ograniczać tym podobne filmy. Co zrobić, by choć raz zasnąć o w miarę wczesnej porze, nie bać się i spać całą noc? Do tego męczą mnie częste przebudzenia (5-6 razy jednej nocy). Jakie by to nie były lęki - nie ma w nich nic śmiesznego. Zastanawiam się, dlaczego od kilku lat to Panią gnębi? Coś w tym musi być, być może wyjaśnienie i omówienie przyczyny coś by pomogło. Dlatego warto udać się do psychologa lub psychoterapeuty. Można też pójść "na skróty" stosując leki przeciwlękowe lub nasenne, może były już stosowane, jeśli tak - to widać niezbyt skutecznie. Oby tylko te nieuzależniające, bo uzależnienie od któregoś może tylko nasilić problemy. A na razie, skoro tych strasznych stworów nie można się pozbyć - to może uda się je polubić. Np. wyobrazić sobie, że są wobec Pani przyjazne i bronią przed wszelkim niebezpieczeństwem. Pozdrawiam! Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta
Czym są napady paniki i jak sobie pomóc je w metrze. Środek lata, gorąco i duszno, więc tłok niemiłosierny, ludzie wracający z pracy falą wlewają się do wagonu. Przestrzeń wokół mnie zaczyna się kurczyć, tlenu jest coraz mniej. Czuję, jak łomocze mi serce, wydaje mi się, że nie mam czym oddychać, robi mi się ciemno przed oczami, drętwieją mi palce u dłoni. Zaraz zemdleję! Muszę stąd natychmiast wyjść!Pociąg zatrzymuje się na jakiejś stacji, gwałtownie przepycham się do wyjścia, jakbym płynęła do powierzchni wody, żeby zaczerpnąć powietrza. Wysiadam, oddycham ciężko, siadam na ławce, schylam głowę między kolana. Poczekam, aż tłum się przerzedzi, za pół godziny może będzie od tego, czym w ogóle jest napad paniki. Według DSM-IV (klasyfikacji zaburzeń psychicznych wydanej przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne) “pełnowymiarowy” napad to nagły epizod silnego lęku, który maksymalne nasilenie osiąga w ciągu około 10 minut i towarzyszy mu kilka objawów, takich jak mocne bicie serca, pocenie się, drżenie, uczucie duszności, ból w klatce piersiowej, nudności, zawroty głowy, poczucie nierzeczywistości albo obcości siebie samego, strach przed utratą przytomności, panowania nad sobą albo śmiercią, drętwienie, dreszcze, uderzenia gorąca. Oczywiście nie wszystkie te objawy muszą się pojawić u każdej osoby, zgodnie z teorią już przy doświadczeniu czterech symptomów z powyższej listy można mówić o napadzie niż myśliszWydaje ci się, że panika, to coś, co spotyka nielicznych? Pozwól, że wyprowadzę cię z błędu: około 40–60% młodzieży doświadcza napadów paniki, a kilka procent cierpi na zespół paniki (tzw. zaburzenia z napadami lęku panicznego), czyli doświadcza powtarzających się, niespodziewanych ataków, które najczęściej prowadzą do unikania przez nich konkretnych sytuacji życiowych, w których, jak uważają, ataki te mogą się ponownie “aktywować”.Z zespołem paniki często współwystępują inne zaburzenia lękowe, np. agorafobia (lęk przed znalezieniem się w sytuacji, z której ucieczka może być trudna, a pomoc w momencie ataku byłaby trudno dostępna), fobia społeczna (skutkująca unikaniem sytuacji towarzyskich i publicznych wystąpień), zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (natrętne myśli i uporczywe lęki, np. przed zarazkami), zespół leku uogólnionego (nadmierne “zamartwianie się”), fobie specyficzne (duża obawa przed określonym przedmiotem lub sytuacją, np. lęk przed wężami, burzą, krwią, zranieniem, lotem samolotem itp.).Lęk tworzy też chyba najpopularniejszą parę z depresją, dlatego osoby z zaburzeniami nastrojów też często skarżą się na męczące napady składnikiŻeby łatwiej zrozumieć, jak działa napad paniki rozłóżmy go na cztery elementy:fizyczny (jakie są fizyczne objawy mojego lęku? jak odczuwam go w ciele?)poznawczy (o czym myślę, kiedy przeżywam lęk?)behawioralny (co robię, gdy przeżywam lęk?)emocjonalny (co czuję, gdy przeżywam lęk?)Objawy fizyczne to w dużej mierze symptomy, które wymieniłam na początku. Będą różne u różnych osób. Najcześciej wymieniane przez osoby biorące udział w badaniach są: przyspieszona akcja serca, przyspieszony oddech, zawroty głowy, bóle brzucha, pocenie się, drżenie, ból w klatce piersiowej, napięcie (czyli aspekt poznawczy) mogą być mniej lub bardziej katastroficzne, skierowane na zewnątrz lub do wewnątrz, np. Chyba umieram! Zaraz zemdleję! Zaraz zwariuję! Dzieje się ze mną coś niedobrego! Na pewno jestem poważnie chora/y! Ktoś chce mi zrobić krzywdę!To, co najcześciej będzie próbowała zrobić osoba w panice (aspekt behawioralny), to jak najszybsze wydostanie się z danej sytuacji. Jeżeli nie będzie takiej możliwości, osoba ta może wyrażać swój niepokój np. przez nadmierną pobudliwość ruchową, czyli wiercenie się, nerwowe chodzenie, albo które najczęściej towarzyszą napadom paniki to zdenerwowanie, napięcie, pobudzenie, przestrach, poirytowanie, roztrzęsienie, panikiTe cztery składniki mają to do siebie, że łatwo nakręcają się nawzajem, wciągając osobę w tzw. cykl przykład z jazdą metrem w godzinach szczytu. Tłok w wagonie wywołuje naturalną reakcję fizyczną (np. przyspieszone bicie serca i przyspieszony oddech). Osoba, która nie doświadczyła wcześniej napadu paniki i ma niższą wrażliwość na lęk prawdopodobnie zignoruje te objawy, wiedząc, że nie grozi jej niebezpieczeństwo. Ale ktoś, kto jest bardziej wyczulony na sygnały lękowe z ciała i być może doświadczył już w przeszłości napadu paniki może tę naturalną reakcję fizyczną mylnie zinterpretować, jako dowód na nadciągające niebezpieczeństwo, co uruchomi paniczne myśli (np. Dzieje się ze mną coś niedobrego) i emocje (np. nadmierne pobudzenie i przestrach). Te z kolei spowodują jeszcze silniejsze objawy fizyczne (np. duszności, zawroty głowy i drętwienie), które sprawią, że myśli i emocje staną się jeszcze bardziej niepokojące (Zaraz zemdleję!)… W końcu osoba w stanie paniki najprawdopodobniej znajdzie drogę ucieczki (np. wysiądzie z metra), co chwilowo przyniesie ulgę, ale niestety nie pozwoli też przekonać się, że niebezpieczeństwo było w rzeczywistości tylko wyobrażone. Cykl paniki się zamyka, osoba pewnie będzie unikać jazdy metrem (a może i tłoku w ogóle) w obawie przed kolejnym sobie pomóc?Najlepiej pójść na psychoterapię. Terapia zespołu paniki w nurcie poznawczo-behawioralnym zajmuje zazwyczaj kilkanaście sesji (ostateczna ich liczba zależy oczywiście od danej osoby i jej problemu, czasami potrzebna jest dłuższa terapia, która pozwoli uporać się z innymi zaburzeniami, towarzyszącymi napadom paniki, np. depresją). Obejmuje ona przede wszystkim rozpoznawanie i korygowanie lękowych myśli, odkrycie strachu źródłowego, leżącego u podstaw lęku, naukę oddychania i relaksacji oraz serie ćwiczeń, które pomagają nauczyć się, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach (w tym tzw. ekspozycje) i dzięki temu przestać ich z jakiegoś powodu nie masz teraz możliwości skorzystania z pomocy terapeuty, możesz samodzielnie spróbować kilku technik, które pomogą ci lepiej sobie radzić z pojawi się napad — przygotuj musisz czekać do kolejnego ataku, żeby zacząć sobie z nim radzić. Zacznij wprowadzać w swoje życie działania prewencyjne:Poznaj swój lękWeź kartkę papieru, albo najlepiej załóż specjalny zeszyt, przypomnij sobie swój ostatni epizod nagłego lęku i zanotuj wszystko, co będziesz w stanie sobie przypomnieć:co uruchomiło lęk? jakie sytuacje, myśli, doznania fizyczne, okoliczności?jakie było natężenie lęku na skali od 0 do 100?jak długo trwał napad lęku/paniki?co zrobiłaś/eś, żeby ograniczyć lęk?jakie były dominujące fizyczne doznania w trakcie napadu?czy jesteś w stanie wychwycić własne błędy w myśleniu w momencie odczuwania lęku? (np. katastrofizacja, zbyt pochopne wyciąganie wniosków, koncentracja tylko na wybranych aspektach sytuacji, brak realnej oceny sytuacji, dawanie się ponieść emocjom)Przeanalizuj swoje notatki i spróbuj odpowiedzieć na pytania:Jaka była moja pierwsza myśl, kiedy poczułam/em lęk?Czego się boję? Co najgorszego może mnie spotkać w takiej sytuacji?Jakie jest prawdopodobieństwo, że to faktycznie się wydarzy? Czy wydarzyło się to kiedykolwiek wcześniej? Jakie są dowody na prawdopodobieństwo, a jakie mu przeczą?Jakie myśli byłyby dla mnie w tej sytuacji bardziej korzystne? Jakie myśli mogłyby zastąpić katastroficzne interpretacje, które pojawiają się w twojej głowie w trakcie napadu paniki?Co mogłabym/mógłbym zrobić inaczej, żeby zminimalizować lęk w takiej sytuacji, a co nie wiązałoby się z ucieczką czy unikaniem?Prowadź notatki dla kolejnych epizodów nagłego lęku i paniki. Im więcej przykładów zbierzesz, tym większa szansa, że uda ci się wychwycić mechanizmy, które kierują twoim lękiem w sytuacjach paniki i opracujesz sobie więcej alternatywnych myśli i działań, z których skorzystasz w razie potrzeby.(Prowadzenie takich notatek może bardzo ułatwić książka “Zaburzenia lękowe. Podręcznik z ćwiczeniami opartymi na terapii poznawczo-behawioralnej” David A. Clark, Aaron T. Beck, w której jest mnóstwo ćwiczeń i tabelek do wypełniania w trakcie autoterapii. Oczywiście nie jest ona konieczna, ale sprawia, że działania są bardziej usystematyzowane i przejrzyste.)2. Naucz się oddychaćChodzi głównie o to, żeby oddychać przeponowo i pracować nad wydłużaniem wydechu. Taki sposób oddychania pozwala przełączyć autonomiczny układ nerwowy na część przywspółczulną, czyli tę, która odpowiada za odpoczynek, rozluźnienie, spokojne przykładowa sesja oddychania przeponowego (i relaksacyjna przy okazji). Daj sobie kilka minut dziennie na pompowanie balonika pod pępkiem :) i zwracaj uwagę na to jak oddychasz w ciągu Relaksuj się regularnieNiektórzy czekają z ćwiczeniami relaksacyjnymi do momentu, kiedy ich samopoczucie się pogarsza i zaczynają odczuwać zbliżający się lęk. Ja wolę nie dopuszczać do tych momentów, kiedy już zaczyna być sobie czasu na relaksację każdego dnia (albo przynajmniej regularnie w ciągu tygodnia) pozwala mi utrzymywać dłuższe okresy dobrego samopoczucia i redukuje ogólny poziom lęku na co “relaks” nie mam na myśli jedzenia ciastek z serialem (chociaż to oczywiście też praktykuję regularnie ;) ale konkretne ćwiczenia, które pozwalają mi się odprężyć i rozluźnić ciało. Zrobiłam z nich poranną rutynę, jeśli czuję, że dany dzień był akurat wyjątkowo trudny, to próbuję znaleźć też czas wieczorem na dodatkowe wyciszenie przed mnie najlepiej sprawdza się joga i medytacja, bo pozwalają mi złapać kontakt z ciałem, poruszyć napięte mięśnie i skoncentrować się na oddechu. Ale dla Ciebie może się sprawdzić coś zupełnie innego, np. bieganie (pod warunkiem, że przyspieszone tętno i zadyszka nie uruchamiają u Ciebie ataków paniki).Zanim stwierdzisz, że na jogę jesteś za mało elastyczna/y, a medytacja jest trudna, nudna i dobra dla buddyjskich mnichów odpowiem Ci, że to po prostu nieprawda :) Cały myk polega na tym, żeby znaleźć sobie ten rodzaj jogi, który faktycznie Ci odpowiada — jeśli nie lubisz się pocić, to idź na vinyasę albo yin, a jeśli wolisz ćwiczenia bardziej siłowe znajdź szkołę ashtanga jogi. To samo dotyczy medytacji — nie trafiają do Ciebie mantry? Wybierz medytację bardziej w stylu dostarcza mnóstwa opcji relaksacyjnych/uważnościowych. Tutaj propozycja od Michała, trenera oddechu ze Sztuki Medytacji ❤4. Powoli stawiaj czoła lękomKiedy już uspokoisz swój system nerwowy, nauczysz się dobrze oddychać i zaplanujesz alternatywne myśli i działania w razie lęku, możesz powoli próbować ćwiczeń ekspozycyjnych, czyli takich, w trakcie których specjalnie będziesz wywoływać u siebie stany lekkiej paniki (jej fizycznych objawów) po to, żeby uczyć się z nim radzić i przekonać się, że nie wydarza się żadna że umyślne wywoływanie stanu, którego za wszelką cenę chce się uniknąć brzmi dość przerażająco, ale to po prostu działa. Najlepiej oczywiście wykonywać te ćwiczenia pod opieką terapeuty, ale jeśli nie masz takiej możliwości, możesz próbować sam/a, pamiętając o zapewnieniu sobie bezpiecznych warunków (własny pokój, w którym dobrze się czujesz, zaufana osoba w pobliżu) i stopniowym, uważnym mogą być różne, w zależności od tego, który z fizycznych objawów określisz wcześniej jako najbardziej przeszkadzający. Jeśli głównym problemem w trakcie ataków paniki jest dla Ciebie przyspieszony rytm serca, możesz biegać w miejscu przez 1 minutę. Jeśli duszności — możesz oddychać przez słomkę przez 2 minuty. Jeśli będą to zawroty głowy — możesz je wywołać przez kręcenie się na krześle przez 1 każdym takim ćwiczeniu ważne jest, żeby przyjrzeć się myślom, pojawiającym się w głowie, starać się je korygować zgodnie z tym, co wcześniej sobie wynotowaliśmy (czyli zamieniamy katastroficzne myśli na te bardziej realne) i zauważać dowody na to, że nic nam jednak w tej sytuacji realnie nie zagraża. A następnie pozwalać ciału się jakimś czasie regularnego wykonywania takich ćwiczeń lęk, nad którym pracujemy powinien zacząć się zmniejszać. Kiedy osłabnie o co najmniej połowę możemy zacząć sobie trochę utrudniać, np. wychodzić do miejsc, w których czujemy się trochę mniej bezpiecznie. Ostatnim etapem będzie wejście w sytuację, która wywoływała w nas napady paniki, np. przejeżdżka metrem w godzinie szczytu :)Po całościową, bezpieczną procedurę ćwiczenia odsyłam do podręcznika “Zaburzenia lękowe”, rozdział pojawi się napad — zatrzymaj jeśli wprowadzisz w życie wszystkie działania prewencyjne, napady paniki nadal mogą się zdarzać. To zupełnie naturalne. Nie oczekuj od siebie, że zmiany nastąpią z dnia na dzień. Co możesz zrobić, żeby łatwiej przetrwać atak i nie wpadać w zamknięty cykl paniki?OddechPrzypomnij sobie jak oddycha się przeponowo i postaraj się przełączyć właśnie na takie oddychanie. Pamiętaj, żeby nie oddychać zbyt gwałtownie, ani zbyt głęboko, żeby nie doprowadzić do hiperwentylacji, która tylko pogorszy MindfulnessZastosuj jedną z technik uważnościowych, np. zasada 5: znajdź w swoim otoczeniu 5 rzeczy wzrokiem, 4 rzeczy słuchem, 3 rzeczy dotykiem, 2 rzeczy węchem i 1 rzecz smakiem. Każdą ze znalezionych rzeczy nazwij i określ kilkoma słowami. (Niestety nie wiem, kto jest autorem tego ćwiczenia, ale za podrzucenie dziękuję @nesena_fox ❤)3. Bezpieczne miejsceUwielbiam to ćwiczenie i często je możesz, usiądź jak najwygodniej i zamknij oczy. Wyobraź sobie miejsce, w którym czujesz się absolutnie dobrze. Może to być lokalizacja realna, w której byłaś/eś, albo zupełnie wymyślona. Najważniejsze, żeby wyobrazić sobie jak najwięcej jej elementów: co tam widzisz, jaka jest pogoda, czy jest ciepło, czy chłodno, jasno czy ciemno, czym pachnie, jak się tam czuje Twoje ciało, czego dotykasz, czy wieje wiatr, może czujesz słońce na skórze? Zostań tam przez kilka minut, aż poczujesz, że Twoje ciało się rozluźnia, a myśli Detektyw myśliSpróbuj zatrzymać swój umysł w gonitwie za panicznymi myślami. Zamiast tego zacznij je obserwować, jakby z zewnątrz. Co to za myśli? Która z nich dominuje? Przypomnij sobie, czy pojawiała się już w Twoich notatkach. Jaki strach może się pod nią kryć? Co najgorszego może się wydarzyć? Dlaczego się tego boję? Jakie jest faktycznie prawdopodobieństwo, że to się wydarzy? Czy wydarzyło się to kiedykolwiek wcześniej? Jak to przetrwałam/em?Wróćmy do przykładu z metra. Tak mógłby wyglądać ten wywnętrzny dialog detektywistyczny :)“Coś złego się ze mną dzieje! Zaraz zabraknie mi tlenu! Na pewno zemdleję! > Ok, znam tę myśl. Pojawia się często, kiedy wokół mnie robi się tłoczno i duszno. Czego tak naprawdę boję się w tej sytuacji? > Chyba po prostu nie chcę stracić przytomności na oczach innych ludzi i w takich warunkach. > Co byłoby najgorsze w tej sytuacji? Chyba to, że byłabym zależna od reakcji obcych ludzi. > Czy to faktycznie byłaby taka katastrofa? Może nie musiałaby być. Pewnie ktoś z tych wszystkich osób wiedziałby, co zrobić. Wagon zatrzymuje się co kilka minut na jakiejś stacji, tam można też zawołać karetkę. > Jakie jest prawdopodobieństwo, że to w ogóle będzie potrzebne? W sumie nie zdarzyło mi się nigdy zemdleć w miejscu publicznym, więc prawdopodobieństwo, że zdarzy się to akurat teraz jest dość małe. > Ok, podjadę jeszcze jedną stację, zobaczę czy dam radę.”Na spokojnieWażne, żeby zrozumieć, że strach nie jest jakimś pochłaniającym nas monstrum. Jest naturalnym i dobrym objawem. Ma za zadanie chronić nas przed niebezpieczeństwem. Dzięki strachowi i wyzwalanym przez niego automatycznym reakcjom organizmu szybciej uciekniemy z przejścia dla pieszych, kiedy będzie nadjeżdżał samochód, albo zachowamy większą czujność, kiedy wieczorem ktoś będzie za nami szedł zaczyna się wtedy, kiedy tego strachu jest za dużo, utrzymuje się zbyt długo i nie odpowiada rzeczywistości, czyli jest uruchamiany nie wtedy, kiedy trzeba, ale kiedy zaczynamy myśleć katastroficznie. Takie zaburzenia lęku powodują, że uciekamy w panice z metra, albo codziennie godzinami zamartwiamy się czymś, co ma małe prawdopodobieństwo, żeby w ogóle się wydarzyć. W efekcie tracimy mnóstwo energii na walkę z czymś, co w ogóle nie powinno nam zaprzątać spokojnie, na szczęście lęk można ułagodzić. I często jest prostsze i przyjemniejsze, niż myślisz :)pisząc ten tekst korzystałam z:Clark, Beck, (2018). Zaburzenia lękowe. Podręcznik z ćwiczeniami opartymi na terapii poznawczio-behawioralnej. Wyd: Wydawnictwo Uniwersytetu Ollendick, (2004). Lęk i fobie nastolatków. Jak pomóc dzieciom przezwyciężyć napady paniki. Wyd: Gdańskie Wydawnictwo czujesz, że twój stan lub stan bliskiej ci osoby jest poważny (np. pojawiają się myśli samobójcze, chęć skrzywdzenia siebie lub innych) SIĘGNIJ PO POMOC. Zgłoś się do najbliższego szpitala psychiatrycznego (nie jest potrzebne skierowanie, ani ubezpieczenie zdrowotne, w sytuacjach nagłych lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia).Tutaj znajdziesz też listę placówek w całej Polsce, które udzielają wsparcia osobom w kryzysie psychologicznym: kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123 (codziennie kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111 (codziennie
Kochani muszę się wygadać. Czasem myślę, że wariuję z przerażenia… Od kilkunastu lat czyli od 2001 roku(narodziny pierwszego dziecka) panicznie boję się śmierci… Wiem że to nieuniknione, taka kolej rzeczy itd. Ale ja nie zgadzam się na to! Nie chce stracić tego co mam radości, smutku, płaczu, śmiechu, miłości, dzieci – chcę widzieć jak układają sobie życie, ich dzieci i dzieci ich dzieci. Tego cholernie pokręconego ale realnego świata! Chcę widzieć jak on dalej się zmienia. Nie potrafię się z tym pogodzić. Czasem nie mogę spać, boję się. Płaczę czasem w nocy. Nie wiem jak sobie z tym poradzić a złote myśli typu “będziesz w sercach dzieci” itp nie są dla mnie. Ma ktoś z was podobnie?